tak daleko - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk. Reklama. Tak daleko stąd, tak blisko
Tekst piosenki Tak daleko (Jesteś gdzieś blisko mnie) Tak daleko wciąż od siebie wiem Na drugich końcach świata gdzieś Tak trudno spotkać się Żyjemy obok w snach W nich ty i ja. Mijamy się na schodach wielkich miast I tylko w wyobraźni nasze nas Za krokiem krok Za rokiem rok i nic. Lecz czuje to, że jesteś gdzieś blisko mnie Tak
Popłyniemy daleko - Alexandra zobacz tekst, tłumaczenie piosenki, obejrzyj teledysk. Na odsłonie znajdują się słowa utworu - Popłyniemy daleko.
Nieważne daleko czy blisko stąd Salam alejkum, szalom Salam alejkum, szalom ziom Salam alejkum, szalom Salam alejkum, szalom ziom Ja daję to co mam, rozdaję ragga-muffin Ragga to kanto-gadana, która wiruje, jak dym Moja łajba nigdy nie zatonie, jak Santoryn Wiatrem są moje słowa, a żaglem riddim Daję tobie to, co mam, do ciebie trafia
De Mono Текст песни Tak blisko ciebie: Tak daleko, daleko / Tak daleko stąd / Tak daleko, daleko / Będzie teraz Deutsch English Español Français Hungarian Italiano Nederlands Polski Português (Brasil) Română Svenska Türkçe Ελληνικά Български Русский Српски Українська العربية
Tak daleko stąd, tak blisko - Zbigniew Wodecki. Chwytaj dzień (feat. Kayah) Tekst piosenki Oczarowanie - Zbigniew Wodecki, tłumaczenie oraz teledysk. Poznaj
michaśka Myśl. 28 grudnia 2009 roku, godz. 19:39 67,6°C. Mężczyzna, który był tak blisko, ale jednak daleko. Mężczyzna, ktory spojrzeniem wywoływał u mnie usmiech. Mężczyzna, który pojawiał się i znikał. Mężczyzna, którego łapałam na chwile i zaraz mi uciekał. Mężczyzna, ktory bez pytania wywarzył drzwi do mojego
x64laC. autor tekstu: M. Kościkiewicz autor muzyki: DE MONO tekst utworu: Tak daleko daleko Tak daleko stąd Tak daleko daleko Będzie teraz mój dom Weź sobie kawałek mojej białej koszuli Skrawek materiału zaznaczony pocałunkiem Będziesz go mogła do siebie przytulić Kiedy rozstaniemy się na dłużej Tak daleko daleko Tak daleko stąd Tak daleko daleko Będzie teraz twój dom Ja od ciebie dostanę kawałek sukienki Tę którą najbardziej ze wszystkich kochałem Skrawek materiału w kolorze zieleni Którym mnie przykrywałaś Kiedy przy tobie spałem Którym mnie przykrywałaś Kiedy przy tobie spałem I kiedy nam jeszcze trochę czasu zostanie Zabierzemy jeszcze kilka przedmiotów Czy jesteś gotowa na to długie rozstanie Ja nie jestem jeszcze gotów
Piotr WojciechowskiOrhan Pamuk: „Śnieg”, tłum. Anna Polat, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2006, s. w którym osiemdziesiąt lat temu zatrzymywali się rosyjscy kupcy, a potem handlujący z Rosją Turcy i podwójni brytyjscy agenci o arystokratycznych korzeniach przemycający przez Armenię szpiegów do Związku Radzieckiego, teraz gościł zajęte mrówczym handlem i prostytucją Gruzinki i Ukrainki — tak w powieści „Śnieg” Orhan Pamuk opisuje tło wydarzeń jednego z fragmentów akcji — a ja wyczuwam, że niewiele trzeba by tu zmienić słów, aby opis mógł się znaleźć na kartach współczesnej polskiej powieści, dziejącej się w Polsce — w Przemyślu, Hrubieszowie czy i Polska są peryferiami. Nie tylko względem przybierającego rozliczne polityczne maski Imperium rządzonego z moskiewskiego Kremla, ale także peryferiami europejskiego centrum. Stąd polski czytelnik ma podświadomą skłonność, aby do prozy Pamuka przylgnąć myślą i wyobraźnią, aby czytać: zdarzyło się tam, w Karsie, we Wschodniej Turcji — czyli zdarzyło się gdzieś u nas... Do tego powieść ta bardzo sprawdza się jako archetyp powieści w ogóle. Czytamy ją czując się gdzieś między patriarchalnym wdziękiem Turgieniewa, subiektywizmem Conrada, ironią Thackereya. Raz słyszy się między wierszami sarkazm Itala Calvina, raz zdystansowane rezonerstwo Huxleya. Tak to — dzięki świetnemu przekładowi — płynie, mieni się krajobrazami miejskimi, prowadzi od ludzi do ludzi, wyciąga z pudła kolejne marionety i sprawia, że zaczynamy słyszeć jak im biją polityczna, powieść społeczna, melodramat i powieść psychologiczna — wszystko na raz. A do tego powieść kunsztownie związana: bohater, Ka, to w jakimś sensie alter ego samego Orhana Pamuka — wykształcony, bywały w Europie, liberalny inteligent ze Stambułu, literat. Treścią książki jest jego zimowa podróż do peryferyjnego Karsu, podróż reportera tropiącego sprawę samobójstw młodych kobiet ze środowisk ortodoksyjnie islamskich. Aby jednak skomplikować sprawę, Pamuk nie czyni Ka narratorem. Jest w tej powieści inny narrator szukający śladów Ka, odwiedzający Kars cztery lata później, docierający do zapisków Ka w tajemniczym zeszycie i do jeszcze bardziej tajemniczego tomu wierszy Ka — zorganizowanego według krystalograficznego schematu gwiazdki śniegowej. Podobnie dublującą poziomy znaczeniowe strukturę ma teatr występujący w Karsie, teatr, który staje się wszechobecny poprzez telewizyjną transmisję. Ale ten sam teatr to jednocześnie miejsce konspiracji, główny reżyser-aktor, Sunay, jest szefem komórki przygotowującej zamach stanu. Na scenie tego teatru strzela się ostrą amunicją i do aktorów — i do widzów. Nic jednak nie jest pewne — po czterech latach. Nie da się sprawdzić, kto zapomniał prawdziwego przebiegu wydarzeń, kto kłamie dla wygody, kto kłamie ze strachu, kto kłamie, aby sobie dodać Orhan Pamuk odbierał Nobla, w przemówieniu wymienił dziesiątki możliwych odpowiedzi na pytanie „dlaczego piszę” — odpowiedzi szczerych i efekciarskich, naiwnych i głębokich, błahych i istotnych. Powiedział też: Piszę nie dlatego, że chcę opowiedzieć jakąś historię, ale dlatego, że chcę nadać jej kompozycję.
Zbigniew Wodecki zmarł 22 maja 2017 roku. 30 czerwca na półki sklepowe trafi reedycja jego debiutanckiego longplaya. Już teraz można ją odsłuchać w sieci - w serwisach streamingowych. Na albumie znalazł się niepublikowany dotąd utwór "Tak daleko stąd, tak blisko". Jutro swoją fizyczną premierę będzie miała reedycja albumu „Zbigniew Wodecki”. Została ona wzbogacona o utwór „Tak daleko stąd, tak blisko”, który powstał w trakcie sesji nagraniowej w 1976 roku, jednak ostatecznie nie trafił na krążek. Po ponad czterech dekadach utwór jest już do odsłuchania w sieci – możemy znaleźć go w serwisach streamingowych Spotify i Tidal. Co ważne – choć reedycja albumu „Zbigniew Wodecki” pojawi się w wersji CD i winylowej, z racji ograniczonej pojemności płyty analogowej, utwór „Tak daleko stąd, tak blisko”, pojawi się tylko na CD. Zbigniew Wodecki był jednym z darzonych największą sympatią polskich artystów. Był wykonawcą kultowego utworu z serialu „Pszczółka Maja”, a także takich przebojów jak „Chałupy Welcome to”, „Lubię wracać tam, gdzie byłem”, „Zacznij od Bacha”, „Opowiadaj mi tak” czy „Izolda”. Wodecki przez dwanaście edycji zasiadał również w jury programu „Taniec z gwiazdami”. Ostatni album artysty, „1976: A Space Odyssey”, nagrany w towarzystwie Mitch & Mitch Orchestra and Choir, ukazał się w maju 2015 roku. Płyta uzyskała w Polsce status złotej i została nagrodzona Fryderykiem w kategorii album roku pop. Pochodzący z niej utwór „Rzuć to wszystko co złe” także został uhonorowany nagrodą polskiego przemysłu fonograficznego w kategorii utwór roku. Zbigniew Wodecki zmarł 22 maja 2017 roku w jednym z warszawskich szpitali, gdzie trafił po udarze mózgu. Artysta miał 67 lat.
Daleko Stąd Lyrics[Intro]Zasypia dzień i wstaje nocJestem tu chociaż daleko stądZasypia dzień i wstaje nocJestem tu chociaż daleko stąd[Zwrotka 1]Gdzie śpią sny? Ma być jak chcę, nie co ma byćNie liczę godzin, minut, dni, jak ktoś ma problem jebać ichTej nocy nie zostaję sam, nie rozdrapuje starych ranWidzę wokoło tyle zmian, w biegu jak Forrest GumpCoś ciągnie mnie w dół, potem idę na szczytZnowu czuję ten ból, za chwilę cieszę pyskChyba brakuje słów, za dużo mówię ichZa dużo mówię im, za dużo mówię dziśI kto się puścił lub co jest graneJak twe numery, bo nie słuchałemNa blokach mówią, że mamy talentI wszystko gra tu jak Woody Allen[Refren]Zasypia dzień i wstaje nocJestem tu choć daleko stądZasypia dzień i wstaje nocJestem tu choć daleko stądZasypia dzień i wstaje nocJestem tu chociaż daleko stądZasypia dzień i wstaje nocJestem tu chociaż daleko stąd[Bridge]Daleko stądDaleko stąd, daleko stądYeah[Zwrotka 2]Dziwna modaJedni z boku robią kwit na blokachDrudzy chcieliby mieć kwit na blokachNie robimy kurwa nic na pokazMłody be vis to jest żyła złotaZe mną mała będziesz żyła złotaPrawie zawsze moja wina ponadJebać to, dziś wolę wina polaćI Livin' la vida locaPo mieście łażę w ujebanych skokachCzasem jak Thiago, bo trochę się motamPrzy mnie nawet chmury bujają w obłokachMoże pójdziemy na miasto coś zjeść?Najchętniej to zjadłbym te nerwyPrzez zero perspektyw na straconej dzielniGorzka prawda nie smakuje jak merciI przestańcie pieprzyć, jebie wasze treściKiedy ścigasz się z innymi ja dobiegam pierwszyNie potrzeba sensi, żeby widzieć sens w tymWartościowe teksty, a nie pod publikę wersyWiesz, że twoja bejbi, moje tracki wielbiSzafa gra jak nagie słowa ubieramy w FendiWczoraj piłem JD, cele mam jak JB4:44 na zegarze tak jak Jay-Z[Refren]Zasypia dzień i wstaje nocJestem tu choć daleko stądZasypia dzień i wstaje nocJestem tu choć daleko stądZasypia dzień i wstaje nocJestem tu chociaż daleko stądZasypia dzień i wstaje nocJestem tu chociaż daleko stąd
Daleko Stąd LyricsAha ok Posłuchaj o Daleko stąd oTak wiele chciałbym Ci powiedzieć, ale Ciebie nie ma jużSiedzę sam pośród myśli i niezapisanych słówCi co kiedyś byli bliscy są dalecy znówI brakuje mi ich bardziej od tych stówKażdy poszedł swoją drogą która wybrać chciałJestem jednym z nich już się ze mnie taki bydlak stałWiem że zawiodłem parę osób muszę przyznać wowAle muszą to zrozumieć dalej bym tak grałTak niewiele par z dawnej szkoły dalej razem jestChoć od tamtej pory dzielą wiele wspólnych marzeń wiesz?I to nie grzech no bo w labiryncie zdarzeń gdzieśJa dalej widzę nasze twarze na nich śmiech, nie widzę łezChoć to co było już nie wróci wciąż siedzi w nasDzisiaj jednostki, kiedyś grupy wciąż śledzi czasKilka pytań bez odpowiedzi i tych kilka sprawTo pozostało pozostanie i w nas będzie trwaćŻycie to książka zbudowana z doznańWięc rozumiem gdy czasem musimy zamknąć rozdziałOtworzyć następny i nie patrzeć na błędyBo na to co napisane już nie działają korektyMusimy pisać dalej,brać co nam wlepi dzieńBo tylko sami możemy napisać happy endStawiamy dalej kroki,wdychamy miejski tlenZ wiarą że ciężki dzień, zmieni się w przepiękny sen[Refren]I nie ważne kto tu popełnił błąd, dziś oni są już daleko stądOni są daleko stąd ? (ok?) oni są daleko stąd x2I nie ważne kto tu popełnił błąd, dziś oni są już daleko stądOni są daleko stąd ? (ok?) oni są daleko stąd x2Biorę wdech gdy przeglądam stare zdjęciaDziś tamte twarze już kojarzę tylko z Face'a i czuje ciężarŁączyły nas tamte miejsca mój przyjacieluDziś tylko SMS na święta... Wyślij do wieluBez celu może idę pod prąd i pisze w nocyDziś każdy patrzy ci na konto, nie spojrzy w oczyCzas to pieniądz twoje motto niewiele znaczyHajs można zawsze odzyskać, czas tylko stracićTak trudno spłacić jest kredyt zaufania dziśWierzyć w przekonania iść, mimo złego zdania nicNie może złamać ich ja nie będę kłamać CiBo w sercu mam wartości wyryte jak przykazania myślNie mogę zamienić zdania z kimś i o co chodziKiedyś wisiałem na fonie z nim po parę godzinCzemu tak trudno dzisiaj jest nam kogoś zdobyćA czemu tak łatwo dobić kiedy ktoś odchodzi, oTo chyba szkodzi nam, powiedz mi co sądzisz samKażdy kiedyś zbłądzi men i nie mów że to dobry planDziś każdy płynie sam,kiedyś na wspólnej łodzi, więcKto zapali coś na nasze groby, kto?[Refren]I choć czasem trochę brak mi Tych ludzi dziśRozgrzane wspomnienia kiedyś czas je wystudzi, jaWidzę ich w snach, rzeczywistość mnie budzi iWiem że nie mam szans by tam wrócić, leczTo jest już za mną bo wiem dokąd idę wiemKto ściągał mnie na dno a kto dodawał skrzydeł,dziśWszystkich widzę gdy wspominam przy piwiePisząc tekst, chyba czuć że to prawdziwe[Refren]
tak daleko stąd tak blisko tekst